Tajemnicze biurko w redakcji Biuletynu Sceptycznego

Niektórzy próbują szukać niesamowitości w piramidach egipskich, rysunkach w Nazca w Peru i różnych znaleziskach archeologicznych. Są tacy, którzy dopatrują się interwencji kosmitów wszędzie, gdzie się da, nawet w formach kamieni na Marsie. A po co? Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, by zobaczyć, że kosmici nie tylko zbudowali piramidy - są również twórcami najbardziej codziennych przedmiotów naszego życia.

Weźmy na przykład moje biurko. Piękne, rzeźbione biurko z końca XIX wieku, które kupiłem kilka lat temu u handlarza starociami. Niestety stary człowiek umarł i nie może mi powiedzieć, skąd je miał...

Nie wiem, co mi przyszło do głowy, ale zacząłem je mierzyć. Choć może i wiem, prawdopodobnie dostałem mentalny, telepatyczny nakaz, by to zrobić. No i bardzo szybko zorientowałem sie, że coś jest nie tak - zaczęły się pojawiać zbiegi okoliczności.

Pierwszym jest szerokość biurka. 0,82 m, osiemdziesiąt dwa centymetry czyli, proszę się trzymać mocno, jedna stumiliardowa najmniejszej odległości Ziemi od Marsa.

Następnym zbiegiem okoliczności, który nim być nie może, bo przecież prosty rachunek prawdopodobieństwa na to nie pozwala, jest przeliczenie długości i wysokości mebla oraz szerokości wielkiej szuflady. Proszę, oto fakty - długość blatu - 2 m, wysokość biurka 1,1 m, szerokość szuflady - 0,7 m. Wystarczy pomnożyć wysokość przez długość i podzielić przez szufladę by otrzymać... 3,14, tak jest, liczbę P, stosunek obwodu do średnicy okręgu.

Ale to jeszcze nie wszystko. Biurko jest dziewiętnastowieczne, w dziewiętnastym wieku znano liczbę P i nie ma może w tym nic nadzwyczajnego. Pomnóżmy jednak szufladę przez 20. Otrzymamy 14. Tu już trzeba znać się trochę na chemii, by stwierdzić ze zdumieniem, że odpowiada to ciężarowi atomowemu izotopu węgla, który służy do datowania odkryć archeologicznych. Izotop ten został odkryty już w XX wieku więc stolarz, który przed półtora wiekiem budował moje biurko nie mógł go znać. Czy był przybyszem z innej planety? Czy w dziewiętnastym wieku przyleciał na Ziemię w latającym talerzu, by poprzez moje biurko przekazać ludzkości znak?

Moje biurko zawiera jeszcze wiele tajemnic. Tajemnic, które można porównać z tymi, o których tyle było mowy w związku z piramidą Cheopsa albo "kosmonauty" z Palenque.

Adam Pietrasiewicz


Powrót do strony głównej