Pobadajmy przepowiednie astrologów

Na stronie http://www.solarius.pl/ znajdują się przepowiednie, którym Redakcja postanowiła się przyjrzeć z bliska. Wygląda na to, że jak się sprawdzi w archiwach przepowiedni na tej stronie, to wszystko jest proste - horoskopy bez problemu przewidziały co się będzie na świecie działo. Wexmy taki horoskop na wrzesień 2001 - ewidentnie wszystko, co się stało BYŁO zapisane w gwiazdach. Oto cytat:

WRZESIEŃ


Kryzys polityczny, gwałtowne zamachy, przewroty i rewolty będą dziełem krzyża jaki utworzy się w czasie pełni. To moment wyjątkowo trudny dla wielu przywódców politycznych, organizacji zajmujących się bezpieczeństwem i pokojem. To także zagrożenie wielką przemocą, bądź wybuchem pogromów. Później jednakże jest szansa na więcej spokoju. Początek miesiąca może przynieść solidne zamieszanie na giełdach i rynkach walutowych. Dojść może do krótkotrwałego, lecz dotkliwego i bolesnego kryzysu ekonomicznego. Później jednakże nastąpi okres kilkutygodniowej prosperity.
Koniec cytatu.

Ponieważ jednak tekst ten znaleźliśmy dopiero w listopadzie w archiwach strony, to, jako niedowiarki, stwierdziliśmy, że to mogło zostać napisane już PO zdarzeniach z 11 września.

Tak więc Redakcja, w osobie Redaktora postanowiła opublikować to, co na stronach zostało napisane w sprawach, które dopiero mają nastąpić. Postanowiliśmy też aktualizować informacje tak często, jak tylko się da.

Oto, co dyżurny astrolog serwisu Solaris przewidział na grudzień 2001. Tekst został skopiowany 6 listopada 2001.

"Będzie to miesiąc nieco spokojniejszy, niż pozostałe. Prawie cały czas będzie trwała dobra koniunktura gospodarcza. Spodziewać się należy pomyślnych dla biznesu wieści, które dadzą nadzieję na kolejny rok. Mniej będzie politycznych zawieruch i sporów. Jest szansa, by wykorzystać ten miesiąc na rozwiązanie wielu sporów i konfliktów, których źródło tkwiło w dalekiej przeszłości, jak i w czasach bardzo bliskich. Końcówka roku jednakże nie obędzie się bez krótkiej, acz dramatycznej chwili. Koniec roku będzie ktoś chciał zaakcentować poprzez drastyczną decyzję, zamach, czy prowokację. Mimo to jest szansa, by sylwester 2002 przyniósł choćby odrobinę nadziei, że świat zmierza w dobrym kierunku."


Jest to dość jasne, prawda? Ma być spokojniej, ma być dobra koniunktura gospodarcza, pomyślne wieści dla biznesu itp, itd. Jaśniej nie można. A więc poczekajmy, a zobaczymy.

Adam Pietrasiewicz


Powrót do strony głównej